piątek, 29 marca 2019

10 przykazanie: "Nie pożądaj domu bliźniego swego ani żadnej rzeczy która jego jest"

Laudetur Iesus Christus!

Dziesiąte przykazanie Boże dotyczy sfery myśli. Podczas spowiedzi powszechnej oskarżamy się z grzechów uczynionych myślą. Mało kto zdaje sobie sprawę z ciężkości gatunkowej tychże oraz możliwości popełnienia tutaj grzechu śmiertelnego zwanego także eufemistycznie ciężkim.

Jako że człowiek jest istotą materialną to właśnie w tej sferze obraca się wiele jego pragnień. W Piśmie Świętym mamy całe długie wyliczenia rzeczy których nie powinniśmy zazdrościć - katechizmowa formułka "ani żadnej rzeczy która jego jest" sprowadza to wszystko do jednego, mianowicie braku kurczowego przywiązania do rzeczy materialnych. 

Podstawowymi grzechami z jakich należy się tu oskarżać to zazdrość, chciwość i skąpstwo. Zazdrość nazywana bywa jednym z najgłupszych grzechów, ponieważ chyba jako jedyna nie przynosi żadnych korzyści, nawet doczesnych, za to skutecznie burzy pokój duszy i pokój między ludźmi. Chciwość to niepohamowana żądza posiadania i nabywania dóbr doczesnych. Człowiek chciwy ma odwróconą hierarchię wartości. Warto spojrzeć, że przykazanie 10 jest dopiero na tym ostatnim miejscu. Nie dlatego że nie jest ważne, ale dlatego że pokazuje pewną piramidę wartości. Właśnie grzechy przeciw temu przykazaniu powodują że kwestie materialne stają się ważniejsze od bliźnich, własnego integralnie pojmowanego dobra i od Pana Boga... . Skąpstwo to nieżyczliwość w kwestiach materialnych wobec bliźnich. Zgodnie z zasadą solidarności mamy obowiązek dzielić się z innymi, oczywiście zachowując porządek kochania - najpierw zabezpieczenie własnych potrzeb, potem rodziny, przyjaciół, znajomych, współwyznawców, własnego narodu etc. Problem polega w zdefiniowaniu owych potrzeb i tego co należy do ich zasobu. Pozostawianie jako jałmużnę tylko tego co zbywa jest mało ewangeliczne. Z drugiej strony mamy prawo używać dóbr - pierwszym przykazaniem jakie dał Pan Bóg wygnańcom z raju było "czyńcie sobie ziemię poddaną".

Niestety świadomość co do tego przykazania w praktyce ogranicza się do zazdrości. Pewnym zgubnym redukcjonizmem jest ograniczanie się tylko do kwestii materialnych. Jeśli potraktujemy 9 przykazanie w aspekcie czysto seksualnym czy też relacyjnym to do 10 przykazania należy włączyć pewne dobra osobowe których można zazdrościć i/lub pożądać a są nimi wykształcenie, władza, cechy osobowości, zdrowie, status społeczny... . Osobiście uważam że te wszystkie rzeczy są dziś bardzo mocno obciążające sumienia ludzi nie tylko świeckich ale także duchowieństwo. Zwłaszcza w tej drugiej kategorii zagraża tutaj grzech nieżyczliwości bliźniemu łaski Bożej - jak wiemy jest to jeden z grzechów przeciwko Duchowi Świętemu. O tych grzechach Pismo Święte uczy że nie będą odpuszczone.

Remedium na grzechy przeciw temu przykazaniu podaje nam święta Matka Kościół w obchodzonym teraz okresie liturgicznym. Oto są te trzy: post, modlitwa i jałmużna. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Z katolickim pozdrowieniem:
Wyklęty kleryk

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza